Komedia salonowa
Swoim Snem nocy letniej Zadara robi właśnie to, co robi się z nim na kontynencie od dawna: dostosowuje go do nowej poetyki. W tym wypadku jest to poetyka bardzo nieoczywista, bo dostajemy Shakespeare’a bez magii, mroczności i niedopowiedzeń. To trochę taki Sen nocy letniej, jak widziałoby go (a może zagrało) towarzystwo z oświeceniowego salonu.
Biblia i teatr
Szymon Levy, izraelski teatrolog, postanowił spojrzeć na samą Biblię jak na zbiór teatralnych scenariuszy.
Faraon, czyli my
Całkiem przyjemnie ogląda się Faraona Adama Nalepy. Prawie trzygodzinne przedstawienie nie dłuży się, wręcz przeciwnie, przez większość czasu miło wciąga.
Żadnych samobójstw!
Absolwent Akademii Muzycznej we Wrocławiu Łukasz Matuszyk nie ukrywa, że z wydaniem debiutanckiej płyty łatwo nie było.
Paroles, paroles, paroles...
Anna Januszewska wyciągnęła z tekstu rosyjskiego dramaturga bardzo wiele, może nawet wszystko, co się z niego da na scenie wyciągnąć.