Inni szatani
Złe baśnie, reż. Marcin Liber, Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego

fot. Natalia Kabanow
Wrocławski Teatr Pantomimy istnieje już 70 lat! Swój jubileusz zespół postanowił uczcić wyjątkowym spektaklem. Po niemal dekadzie trudnych negocjacji udało się zaprosić do współpracy Marcina Libera, wybitnego reżysera o niepokornej wyobraźni i odwadze w podejmowaniu niebanalnych tematów.
Liber z oryginalnym poczuciem humoru diagnozuje w teatrze współczesność. Na jubileusz zaproponował spektakl o złowieszczym tytule Złe baśnie, czyli inscenizację kilku „nieznanych baśni braci Grimm” z ich pierwszego, dwutomowego wydania (1812 i 1815), adresowanego do dorosłych. Były to wierne zapisy opowieści wieśniaków z różnych stron Niemiec. Oba tomy obrosły „czarną legendą”. W kolejnych wydaniach bracia łagodzili surowość tekstów, dodawali morały, a nawet usuwali całe baśnie.
Eliza Pieciul-Karmińska, tłumaczka i autorka wyboru pięćdziesięciu baśni, wydanego w Polsce pod intrygującym tytułem Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli, pisze w posłowiu, że chciała odczarować czarną legendę „o szczególnym okrucieństwie najwcześniejszego zbioru”. Jednak Marcin Liber prowokacyjnie wybrał do inscenizacji właśnie te najbardziej makabryczne teksty.
Przerażające baśnie braci Grimm wciąż opisują bolesne życie zbyt wielu osób na świecie. Sinobrody z Moskwy masakruje niewinnych ludzi na Ukrainie, a inny Sinobrody zagładza własny naród w Korei Północnej, jeszcze inny każe strzelać do własnego narodu na ulicach Iranu. W Sudanie i Nigerii fanatycy gwałcą i okaleczają dziewczynki. Samozwańczy watażkowie mordują cywilów na wsiach Burkina Faso. Samobójcy wysadzają się w Pakistanie i Mogadiszu. Na Haiti nikt nie może czuć się bezpiecznie. Dzieci ciągle są zabijane przez inne dzieci w amerykańskich szkołach. W Gazie dzieci głodują.
Spektakl Złe baśnie, programowo szokujący „brzydotą” i precyzyjnie skomponowanym chaosem, epatuje makabrą i hałasem. Muzykę do przedstawienia gra na żywo wrocławski zespół THVN, łączący black metal i punk z estetyką wstrętu. Artystki i artyści, obleczeni w mroczne kostiumy i make-upy zaprojektowane przez scenografa Mirka Kaczmarka, przypominają zombies z telewizyjnego horroru. W pustej przestrzeni Centrum Sztuk Performatywnych Kaczmarek ustawił kilka rzeźb nagiego mózgu, zakrwawiony konar jałowca oraz tajemniczą skałę w tle. W tych malowniczych okolicznościach zombies, a trochę też niesforne dzieci z dzisiejszej podstawówki, bawią się w co okrutniejsze baśnie braci Grimm. Obrazy sceniczne, chwilami przewrotnie piękne, przywodzą skojarzenia ze współczesnymi pogorzeliskami, nawiedzanymi przez duchy trupów.
Subwersyjny, a raczej perwersyjny wymiar całego zdarzenia wzmacnia niewinny głos narratorki, która czyta baśnie z offu. Artystki i artyści Pantomimy w tym spektaklu rzadko używają własnego głosu, natomiast intensywnie ruszają ustami, udając, że to oni wypowiadają kwestie, czytane przez lektorkę z offu. Ten sam niewinny głos rozbrzmiewa więc w zdaniach symulowanych na scenie przez Karolinę Pewińską w roli Dziewczyny Bez Rąk, Jana Kochanowskiego jako Szatana czy Artura Borkowskiego, sadysty z piłą mechaniczną.
Oderwanie głosu od osoby na scenie odrealnia przedstawienie i nadaje całemu zdarzeniu charakter wręcz liturgiczny. Złe baśnie to „czarna msza” na cześć Szatana. Słowo „szatan”, wypowiadane przez cały zespół, inicjuje spektakl, a dwuwers „Szatan to szmata / Kurwa garbata” powraca natrętnie podczas całego przedstawienia. Szatan w serii wybitnych kreacji Jana Kochanowskiego jest też obecny na scenie niemal w każdej baśni.
Najpierw Szatan objawia się jako Sinobrody we wspaniałym kostiumie Mistrza Ceremonii. Do ostrej muzyki THVN z wokalem charczanym profesjonalnie przez Macieja Rzońcę Szatan Kochanowskiego inicjuje obłąkany taniec wszystkich zombies w choreografii tandemu Hashimotowiksa. Atmosfera w teatrze zagęszcza się szatańską energią jak podczas Castle Party w Bolkowie. Żywe trupy szaleńczo wirują po całej sali z twarzami wykrzywionymi paroksyzmami ekstazy.
Potem Kochanowski zmienia kostium i odtąd jego Szatan występuje w czerwonym stroju biskupim, a może nawet papieskim. Uuups… Żaden „Grzegorz Braun” z gaśnicą na szczęście nie interweniował i spektakl mógł być odegrany bez przeszkód do końca.
Kolejne gry z baśniami braci Grimm eskalują zwykle do momentów kulminacyjnych, w których uaktywnia się zespół blackmetalowy. Potężna ściana dźwięków wbija publiczność w siedzenia. Każda osoba wchodząc na widownię otrzymała korki do uszu. Artyści na scenie niekiedy także nakładają na głowę tłumiące słuchawki. Teatr Libera to nie terapia, ale szkoła przetrwania. Chwilami nie jest lekko.
Na szczęście kreatywność Marcina Libera nie zna granic. Bardzo pomysłowo przekłada baśnie na tańczące zombiaki. Sprawnie też pobudza kreatywność całego zespołu.
Karolina Pewińska uwodzi koszmarnym urokiem dziewczyny bez rąk. Eloy Moreno Gallego porywa w obłąkanym solo zdradzonego Elfa. Artur Borkowski przeraża jak tytułowy bohater Teksańskiej masakry piłą mechaniczną. Jakub Pewiński upiornie bawi się rolą chłopca z uciętą głową. Agnieszka Dziewa i Sandra Kromer-Gorzelewska brawurowo deformują własne ciała i twarze w serii odstręczających postaci. Izabella Cześniewicz z absmakiem wciela się w Wątrobiankę zaproszoną w gości przez Krwawą Kiszkę.
„O! Panie, Panie! ze zgrozą świata / Okropne dzieje przyniósł nam czas”, że na koniec zacytuję fragment Chorału Kornela Ujejskiego, ulubionego poety Prezesa, my jednak „niewinni”, bo „inni szatani byli tam czynni”.
<p class="text-align-right">14-01-2026</p>
Wrocławski Teatr Pantomimy
Złe baśnie
na podstawie Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm w wyborze i przekładzie Elizy Pieciul-Karmińskiej
Reżyseria i adaptacja: Marcin Liber
Scenografia, kostiumy i reżyseria świateł: Mirek Kaczmarek
Choreografia: Paulina Jaksim i Katarzyna Kulmińska (Hashimotowiksa)
Muzyka na żywo: THVN band w składzie: Marcel Pociecha (gitara, wokal), Jarosław Jazienicki (perkusja), Michał Jarosz (perkusja live), Marceli Hryniewicki (bas, wokal), Maciej Rzońca (wokal, ambienty)
Sound design i ambienty muzyczne: Maciej Rzońca
Obsada: Artur Borkowski, Izabela Cześniewicz, Agnieszka Dziewa, Adam Gorzelewski (gościnnie), Paulina Jóźwin, Jan Kochanowski, Sandra Kromer-Gorzelewska, Agnieszka Kulińska, Eloy Moreno Gallego, Karolina Pewińska, Jakub Pewiński, Monika Rostecka, Krzysztof Szczepańczyk, Julia Totoszko (gościnnie)
Premiera: 9 stycznia 2026, Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego
Złe baśnie, reż. Marcin Liber, Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego
Oglądasz zdjęcie 4 z 5



.webp)











